CEL - HOLISTYCZNA OPIEKA NAD OSOBAMI STARSZYMI

CEL - HOLISTYCZNA OPIEKA NAD OSOBAMI STARSZYMI

„Opieka nad osobą niesamodzielną to wielkie wyzwanie,zarówno w sensie fizycznym, jak i emocjonalnym, to praca „36 godzin na dobę”. O pracy z osobami starszymi, ich opiekunami, problemami, z którymi spotykają się, rozmawiamy z Panią Iwoną Kurowską, lekarzem geriatrą.

Obszar dotyczący ochrony zdrowia osób starszych jest identyfikowany jako jeden z najważniejszych w polityce senioralnej w Polsce. Jakie są Pani doświadczenia w pracy ze starszymi pacjentami?

Starsi pacjenci to zdecydowana większość moich podopiecznych. Moją pierwotną specjalizacją jest medycyna rodzinna, zatem w razie potrzeby otaczam opieką medyczną także i najmłodszych. Jednak od początku mojej pracy zawodowej najwięcej czasu poświęcam seniorom. Niewątpliwie duży wpływ na moje medyczne zainteresowania miało kilkuletnie zatrudnienie w zakładzie opiekuńczo-leczniczym, gdzie przeważali pacjenci zaawansowani wiekowo. Tam właśnie nabierałam pierwszych doświadczeń w pomocy ludziom niezdolnym do samoopieki, zależnym od otoczenia, niepełnosprawnym ruchowo i/lub psychiczne. Tam też zrozumiałam, jak ważna i trudna jest rola opiekuna, ze względu na występujące u niesamodzielnych osób starszych problemy w komunikacji i w ocenie własnych potrzeb. Kontynuując pracę w podstawowej opiece zdrowotnej spostrzegłam, jak bardzo starszy pacjent oraz jego opiekun są w tym systemie zagubieni. Osoba starsza potrzebuje na kontakt z lekarzem dużo czasu – jest zwykle obciążona licznymi chorobami, ma też wiele innych towarzyszących problemów życiowych, których nie sposób oddzielić od spraw zdrowotnych. Samo badanie trwa dłużej, co wynika z ruchowych ograniczeń osoby w starszym wieku. Bardzo ważne jest zbudowanie dobrej relacji z pacjentem, to  niezbędny warunek udanej współpracy. Istotny jest też sposób, w jaki przekazuje się zalecenia i tu także nie ma miejsca na pośpiech. Wszystko to zmobilizowało mnie do pogłębiania swojej wiedzy i umiejętności w zakresie medycznej opieki nad pacjentami starszymi, więc otworzyłam specjalizację z geriatrii i teraz pracuję w poradni geriatrycznej.

Czy często zdarza się, że osoby starsze na umówioną wizytę przychodzą ze swoimi opiekunami? Czy wiele z tych osób ze względu na zły stan zdrowia wymaga wizyt domowych?

Moi pacjenci często pojawiają się na wizytach z osobą towarzyszącą, nierzadko to właśnie opiekun inicjuje kontakt z lekarzem. W trakcie opieki pojawiają się wątpliwości, więc zdarza się, że osoba opiekująca się pacjentem dzwoni do mnie z prośbą o radę. W najtrudniejszym położeniu są przebywające w domu osoby, których stan zdrowia jest zły, a bariery komunikacyjne są przeszkodą nie do pokonania. W praktyce właśnie taki pacjent potrzebuje częstszych konsultacji z lekarzem niż człowiek, który do przychodni jest w stanie dotrzeć. Niestety konstrukcja naszego systemu opieki zdrowotnej jest taka, że lekarze pierwszego kontaktu, przeciążeni obowiązkami, rzadko udzielają konsultacji w domach chorych. Widzę w tym obszarze olbrzymią lukę i dlatego sama włączam się do opieki nad pacjentami w warunkach domowych. Inna sprawa, że starszy chory źle adaptuje się do zmian i wizyta w przychodni jest dla niego dużym stresem. Poza tym, gdy patrzę na pacjenta w perspektywie jego sytuacji życiowej, w lepszym stopniu rozumiem problemy, jakimi jest obciążony i moja medyczna interwencja ma wtedy większe szanse powodzenia.

Jak widać z Pani wypowiedzi opieka medyczna nad osobą starszą nie jest prosta. Z jakimi problemami spotyka się Pani obejmując leczeniem seniorów?

Najczęstsze problemy medyczne, z którymi się stykamy, a występujące rzadziej w innych okresach życia to: zaburzenia chodu i równowagi, upadki, unieruchomienie, zaburzenia w sferze psychicznej (a zwłaszcza otępienie, depresja i majaczenie), problemy ze zwieraczami, zaburzenia wzroku i słuchu, niedożywienie. Typowa dla pacjenta starszego wielochorobowość rodzi liczne następstwa – taki chory konsultuje się zazwyczaj z wieloma specjalistami, pomiędzy którymi częstokroć nie ma właściwego przepływu informacji. Wtedy rolą geriatry jest koordynacja tych działań. W efekcie wielu schorzeń ilość stosowanych przez starszych pacjentów leków jest duża i niejednokrotnie oddziaływują one ze sobą niekorzystne. Nie można więc zapomnieć o tym, że niepokojące objawy mogą być skutkiem nie tylko choroby, ale i stosowanych preparatów. Poza tym postawienie diagnozy u osoby w wieku podeszłym utrudnia odmienna (w stosunku do młodszych grup wiekowych) symptomatologia. Niejednokrotnie w obrazie chorobowym u starszego pacjenta brakuje typowych objawów. I tak na przykład zawał serca czy ostre schorzenia jamy brzusznej mogą przebiegać bezbólowo, a w przebiegu ciężkiego zapalenia płuc niekoniecznie pojawia się gorączka Znacznie częściej natomiast obserwowane są objawy nietypowe. Przykładowo upośledzenie funkcji poznawczych nie musi oznaczać otępienia, lecz może w praktyce wynikać z odwodnienia, patologicznego poziomu potasu, sodu czy cukru, zakażenia, nieprawidłowej funkcji tarczycy, jak i depresji. Inną niespecyficzną manifestacją chorób w starości są upadki. Niestety u seniorów w sytuacjach stresu chorobowego często obserwujemy efekt domina – uszkodzenie jednego narządu może pociągać za sobą lawinową reakcję i szybko rozwija się wielonarządowa niewydolność. Ważne jest i to, że współistniejące ze sobą choroby mogą zarówno maskować swoje objawy, jak i wzajemnie potęgować. Dodatkowo na problemy zdrowotne i pielęgnacyjne nakładają się samotność, ubóstwo, trudności w kontaktach międzyludzkich, bezradność i zależność od innych, poczucie niższej wartości. Wszystko to negatywnie rzutuje na jakość życia starszego człowieka. Lista tych spraw jest bardzo długa, trudno ją wyczerpać. Niezmiernie więc ważne jest, by każdego starszego pacjenta traktować indywidualnie i holistycznie, a opieka nad nim miała charakter kompleksowy.

Porozmawiajmy teraz o problemach opiekunów niesamodzielnych osób starszych. Jakie Pani zauważa?

Problemy opiekunów są bardzo zróżnicowane, wtórnie do złożonej sytuacji życiowej ich podopiecznych. Wiek osoby będącej pod opieką nie ma tu decydują cego znaczenia. Wyzwania, przed jakimi stają opiekunowie są zależne od nasilenia ograniczenia zdolności chorego do wykonywania czynności życiowych, tych bardziej złożonych (jak posługiwanie się telefonem, zakupy, przygotowywanie posiłków, korzystanie ze środków transportu, radzenie sobie z pieniędzmi, przyjmowanie leków, sprzątanie, pranie) i tych podstawowych (higiena, umiejętność samodzielnego ubierania i rozbierania się, mobilność oraz kontrola czynności fizjologicznych). Wpływ ma oczywiście także specyfika schorzenia osoby, która wymaga pomocy. Najtrudniej jest zwykle na początku opieki i przy gwałtownych zmianach stanu zdrowia podopiecznego. Część opiekunów skarży się na niewiedzę i bezsilność w sprawach związanych z codzienną opieką. Często podkreślają, że trudno im dotrzeć do źródeł fachowej wiedzy, brakuje też czasu na przeszkolenie celem zdobycia praktycznych, przydatnych przy opiece umiejętności. Ale jest i drugi biegun – często sytuacja jest na tyle skomplikowana i absorbująca, że opiekunowie zaangażowani w rozwiązywanie kłopotów dnia codziennego, nie uświadamiają sobie potrzeby wsparcia. Wypracowanie sposobu opieki bywa niezmiernie trudne i niejednokrotnie opiekunowie, nie dostrzegając jak bardzo są przeciążeni, żywią obawy, że zewnętrzna ingerencja ten system zburzy. Problemy generuje także słaba dostępność do świadczeń medycznych w warunkach domowych, szczególnie tych bardziej specjalistycznych (np. chirurgiczne opracowanie odleżyn czy blokady bolesnych stawów, nawadnianie dożylne), a skorzystanie z nich poza domem często staje się niemożliwe z powodu trudności w transporcie osoby niepełnosprawnej. W kontaktach z opiekunami pojawiają się również uwagi na temat słabej współpracy z lekarzami podstawowej opieki zdrowotnej. Brakuje sprzętu, który upraszczałby wykonywanie różnych czynności, a mieszkania nie są przystosowane do potrzeb osoby niepełnosprawnej Ogólnie można wysnuć wniosek, że brakuje systemowych rozwiązań, które ułatwiałyby opiekunom wywiązywanie się z obowiązków opiekuńczych. Czy opiekunowie zwracają się do Pani z problemami i pytaniami „pozamedycznymi”? Jakiego wsparcia od Pani oczekują? Opieka nad osobą niesamodzielną to wielkie wyzwanie, zarówno w sensie fizycznym, jak i emocjonalnym, to praca „36 godzin na dobę”. Problemy medyczne to w praktyce tylko wierzchołek góry lodowej. Opiekunowie zwykle poświęcają czynnościom opiekuńczym cały swój czas, kosztem własnego odpoczynku, kontaktów z rodzinami, wielu innych aktywności. Są przemęczeni, choć nie zawsze zdają sobie z tego sprawę. Zaniedbują własne potrzeby zdrowotne. Borykają się z problemami finansowymi, zwłaszcza, że godzenie obowiązków opiekuna z pracą zawodową jest bardzo trudne, często niemożliwe. Nie wiedzą jak rozwiązać pojawiające się problemy prawne. Bywa, że nie uświadamiają sobie, jakie zmiany mogłyby uprościć sprawowanie opieki, a jeśli nawet identyfikują potrzeby, to nie wiedzą, gdzie się zwrócić i nie mają zaufania do instytucji. Wszelkie wskazówki ode mnie, jak walczyć z tymi pozamedycznymi przeszkodami przyjmują z dużą życzliwością.

Czy ma Pani, jako lekarz, jakieś możliwości, narzędzia wsparcia opiekunów osób starszych?

Złotym standardem w mojej pracy jest tzw. Całościowa Ocena Geriatryczna, czyli wielowymiarowe podejście do określenia problemów zdrowotnych i funkcjonalnych (fizycznych, psychicznych, socjalnych i społecznych) starszego pacjenta. Daje to szansę wykrycia problemów niewidocznych przy tradycyjnym podejściu, a które okazują się tymi zasadniczymi z perspektywy pacjenta, jego opiekuna i obiektywnie. Czasem wystarczy drobna interwencja, by diametralnie poprawić jakość życia i funkcjonowanie osoby starszej, a opiekunowi dać większy komfort. Przykładowo to, że senior stopniowo wycofuje się z kontaktów, traci zainteresowania, może wynikać po prostu z pogorszenia wzroku czy słuchu, którego osoba starsza nam nie sygnalizuje. Wtedy nowe okulary czy naprawa aparatu słuchowego leżącego głęboko w szufladzie może sprawić, że pacjent wróci do swoich dotychczasowych aktywności. Ryzyko upadków może się znacznie zmniejszyć, gdy zmienimy balkonik chorego, usuniemy progi w mieszkaniu czy podkleimy ślizgające się dywaniki. Opieka nad osobą leżącą stanie się z kolei mniej męcząca i bezpieczniejsza dla zdrowia opiekuna, gdy ustawimy łóżko w pokoju, tak by było dojście z każdej strony. Duże znaczenie ma też, by w stosownym momencie opiekun przejął nadzór nad stosowaniem leków. W mojej praktyce spotkałam kiedyś samotnie mieszkającą pacjentkę z zaburzeniami pamięci. Jej funkcjonowanie znacznie się poprawiło, kiedy podjęłam decyzję o podawaniu środków leczniczych o jednej porze dnia, a chorą zaczął odwiedzać pracownik pomocy społecznej, który pilnował regularnego stosowania leków.

Jakie rekomendowałaby Pani rozwiązania, nie tylko w obszarze ochrony zdrowia, ale w obszarze szeroko pojętej polityki społecznej, które ułatwiłyby codzienną opiekę opiekunom osób starszych?

Potrzeby w zakresie opieki nad osobami starszymi, zależnymi są niezwykle szerokie, stopniowo rodzą się częściowe rozwiązania niektórych z nich, ale mają charakter rozproszony, a dostęp do nich jest znacznie ograniczony. Optymalnym wyjściem byłoby stworzenie centrów pomocy, w których można by znaleźć rozwiązanie większości problemów. Myślę tu o miejscu, w którym można by uzyskać nie tylko wsparcie medyczne czy pielęgnacyjne, ale i sprzętowe, prawne, transportowe, socjalne, psychologiczne (zarówno stacjonarnie, telefonicznie, jak w i warunkach domowych). Istnieje też duże zapotrzebowanie na bazy informacyjne dotyczące spraw związanych z opieką w postaci portali internetowych, drukowanych poradników, specjalnych linii telefonicznych. Sporo dobrego mogliby też wnieść dochodzący do domów asystenci opieki. W obszarze służby zdrowia bardzo pożądane wydaje mi się stworzenie zespołów opieki (w skład których wchodziłby lekarz wyspecjalizowany w pracy z osobami starszymi, pielęgniarka, rehabilitant, psycholog), świadczących usługi nie tylko ambulatoryjnie, ale i w domu, organizujących w razie potrzeby dodatkowe wsparcie innych specjalistów medycznych.

Za: Biuletyn Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Krakowie http://www.rops.krakow.pl/

Rozmawiały:
Barbara Gil-Andrzejewska,
Joanna Sarata

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *